Operacja zaćmy prywatnie czy z kasy chorych?

Operacja zaćmy jest bardzo ważna i to praktycznie pod każdym możliwym względem. Jeśli jej nie przeprowadzisz, twój wzrok drastycznie się pogorszy, a to sytuacja, do której nie możesz dopuścić. Jak jednak zdecydować się na przeprowadzenie zabiegu? Gdzie najlepiej go wykonać?

Zabiegi z kasy chorych?

Jedną z pierwszych myśli, która pojawia się po usłyszeniu tego, że trzeba jak najszybciej usunąć zaćmę jest kasa chorych. Jednak bardzo szybko następuje zderzenie z rzeczywistością. Kolejki na zabieg trwają średnio kilkanaście miesięcy do nawet trzech lat. To bardzo dużo. Tym bardziej, że operacja zaćmy powinna być przeprowadzona jak najszybciej. Nieleczona choroba powoduje stopniowe pogarszanie się widzenia, które może skutkować nawet całkowitą ślepotą. U jednych ten proces trwa kilka miesięcy, u innych kilka lat. Nie ma na to żadnej reguły. Niestety, czekanie 3 lata na usunięcie zaćmy to zbyt dużo. Konsekwencje tego mogą być zgubne dla naszego zdrowia i należy tego unikać.

A może leczenie prywatne?

Dobrym sposobem jest leczenie prywatne. W ten sposób operacja zaćmy będzie dużo szybciej przeprowadzona, jednak to z kolei wiąże się ze sporymi kosztami sięgającymi 3-4 tys. zł na jedno oko, a to kwota, na którą nie stać większości chorych. Trzeba przecież wziąć pod uwagę, że większość osób cierpiących na zaćmę to emeryci, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Operacja zaćmy prywatnie to dobry sposób na polepszenie wzroku, jednak niestety bardzo kosztowny. W efekcie ludzie wpadają w pułapki zadłużenia. Często decydują się na tzw. chwilówki, z których bardzo trudno się wyplątać, co może powodować wiele problemów ciągnących się latami.

Postaw na leczenie zagraniczne

Dobrym pomysłem jest leczenie zaćmy za granicą. Pozwala na to tzw. dyrektywa transgraniczna. W jej ramach można skorzystać z opieki medycznej we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Oczywiście pod warunkiem posiadania aktualnego ubezpieczenia zdrowotnego. Dzięki temu można skorzystać z pomocy medycznej stosunkowo niedużym kosztem. Jak to wygląda w praktyce? Trzeba przede wszystkim stawić się na zabieg i zapłacić za niego z góry. To kwota około 2,5 tys. zł. Dużo, jednak po wszystkim uzyskuje się refundację z NFZ. Obecnie można liczyć na 2,1 tys. zł, a więc faktyczna kwota, z jaką trzeba się liczyć to około 500 zł, bo do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty dojazdu na miejsce. Jest to więc stosunkowo niewiele, a na zabiegi czeka się do 3 tygodni. Nic dziwnego, że z takiej możliwości korzysta coraz więcej osób.