Laserowe usuwanie zaćmy krok po kroku

2Zaćma jest poważnym problemem, z którym boryka się wielu Polaków. Na obecną chwilę najskuteczniejszym sposobem pozbycia się tej choroby jest laserowe usuwanie zaćmy. Sprawdź, jak wygląda zabieg i na czym on polega.

Zabieg z dawnych lat

Zaćma, zwana również kataraktą, jest chorobą, która jest znana od najstarszych lat. Już w starożytności medycy borykali się z tą przypadłością i powstawały pierwsze próby jej wyleczenia. Jednym z najbardziej znanych sposobów było wbicie nożyka w bok głowy i zerwaniu więzadeł soczewki. Na nasze szczęście wraz z rozwojem nauk medycznych zaczęły się zmieniać metody leczenia tej przypadłości i przestały być aż tak drastyczne. Jeden z cenionych polskich okulistów, Tadeusz Krwawicz, opracował zabieg, który był wykorzystywany w XX wieku. Operacja usunięcia zaćmy polegała na wyrwaniu soczewki wraz z okrywającą ją torebką na zewnątrz oka za pomocą przykładania bardzo oziębionego narzędzia. Z czasem ta technika ewoluowała, dzięki czemu pojawiło się laserowe usuwanie zaćmy.

Na czym polega laserowe usuwanie zaćmy?

Na obecną chwilę zabieg usuwania katarakty jest nie tylko bardzo prosty i bezbolesny dla pacjenta, ale przede wszystkim jest dla niego bardzo bezpieczny. Trwa on 20 minut i nie wiążę się z żadnymi pooperacyjnymi powikłaniami. Na czym w takim razie polega laserowe usuwanie zaćmy? Przede wszystkim w pierwszej kolejności, gdy pacjent znajdzie się na sali operacyjnej, zostaje mu podane znieczulenie kroplowe. Potem, przy pomocy lasera femtosekundowego, chirurg wykonuje minimalnej nacięcie w rogówce, przez które wprowadza narzędzie do usuwania zmętniałej soczewki. Narzędzie to posiada możliwość generowania fal ultradźwiękowych, dzięki czemu rozbija on chorą tkankę, jak i odsysa rozdrobnioną soczewkę. W momencie, w którym zmętniona soczewka zostanie usunięta, w jej miejsce wprowadza się nowy, syntetyczny odpowiednik.

Leczenie w Polsce czy poza granicami kraju?

Na obecną chwilę Polacy mogą się leczyć w naszym kraju, jak i poza jego granicami. Coraz więcej pacjentów korzysta z tej drugiej opcji chętnie odwiedzając Czechy, czy Niemcy. Na ten stan rzeczy wpływają długie kolejki oraz odległe terminy, które są na porządku dziennym, jeżeli decydujemy się na leczenie przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Czechy i Niemcy są tym bardziej atrakcyjne dla polskich pacjentów, ponieważ po powrocie do kraju mogą się oni ubiegać o refundację i otrzymać prawie całą zainwestowaną kwotę.