Dentysta z Tychów: dlaczego tak wiele osób go unika?

Choć każdy wie, że do dentysty trzeba chodzić regularnie, to jednak niewiele osób stosuje te zasadę w praktyce. Bywa i tak, że można napotkać wiele trudności w tej kwestii. Przede wszystkim zniechęcają kolejki do specjalistów, a także w dużej mierze strach. Dlaczego boimy się stomatologa?

Znieczulenie to nie problem

Czasy, w których borowanie było bardzo uciążliwe i wywoływało gęsia skórkę na całym ciele dawno się skończyły. Dziś dentysta z Tychów ma do dyspozycji bardzo zaawansowane komponenty i techniki, które powodują, że zęby można szybko leczyć. O ile jeszcze za czasów głębokiej komuny, kiedy dostęp do wszystkiego był trudny, prace stomatologiczne rzeczywiście nie były przyjemne. Powodowały wiele uciążliwości. Tymczasem obecnie jest zupełnie inaczej. Dentysta Tychy precyzyjnie mierzy ilość podawanego środka przeciwbólowego. W ten sposób może zaaplikować odpowiednią dawkę dostosowaną do wieku pacjenta i indywidualnych preferencji pacjenta. Co ważne, środek działa miejscowo i nie paraliżuje całej twarzy. Po zabiegu można swobodnie funkcjonować, normalnie mówić, prowadzić samochód itp. Dzięki temu prace dentystyczne nie są tak uciążliwe. Nie ma się więc przejmować nadmiernym bólem. Jeśli strach cię ogranicza i jest to główny powód dla którego nie chcesz iść do stomatologa, odrzuć ten powód na bok. Obecnie zabiegi są mało inwazyjne. Co więcej w wielu gabinetach stosuje się tzw. metodę sedacji wziewnej, czyli gaz rozweselający. Odpowiednio dobrana dawka powoduje, że czujemy się rozluźnienie i wizyta nie jest dla nas taka traumatyczna. Gaz rozweselający jest to tyle ciekawym rozwiązaniem, że nie powoduje skutków ubocznych. Bez większych przeciwskazań można go aplikować dzieciom, osobom starszym czy kobietom w ciąży. Dzięki temu ból jest trochę stłumiony, pomimo tego, że nie odczuwamy żadnych innych niepokojących dolegliwości.

Kłopoty z dostępnością

Innym czynnikiem, który powoduje, że nie chodzimy często do lekarza jest jego dostępność. Zapisanie się z puli państwowej do dentysty jest praktycznie niemożliwe. Kolejki są zarezerwowane kilka miesięcy do przodu. Tymczasem jeśli ząb boli, nie da się tyle wytrzymać. Poza tym, w gabinetach państwowych są problemy z komponentami. Za część usług trzeba zwyczajnie dopłacać, np. za plomby światłoutwardzalne. Pozostaje więc wizyta u lekarza prywatnie, ale to wiąże się z kosztami. Na szczęście kwotę można rozłożyć na raty, przez co nie będzie ona takim obciążeniem dla domowego budżetu.