Na czym polega ortokorekcja?

Ortokorekcja to stosunkowo nowa metoda, bo wynaleziona w XX w., leczenia krótkowzroczności i niewielkiego astygmatyzmu, która nie wymaga zakładania okularów. Dowiedz się na czym ona polega i kto może ją stosować.

Co to jest ortokorekcja?

Ortokorekcja polega na zakładaniu na noc specjalnych soczewek twardych, wykonywanych indywidualnie. W czasie snu oddziałuje się w ten sposób na rogówkę oka i na jej krzywizny. Dzięki temu po wstaniu wzrok jest wyraźny i nie wymaga żadnych poprawek. Można więc swobodnie pracować czy wykonywać codzienne obowiązki bez konieczności zakładania okularów. Nie jest tajemnica, że nie wszyscy lubią nosić szkła korygujące w ciągu dnia. Wiele osób tego unika, nawet kosztem pogarszania wzroku, z przyczyn czysto estetycznych. Są też i tacy, którym okulary uniemożliwiają wykonywanie pracy zawodowej. Jak bowiem wyobrazić sobie zawodowego kierowcę czy pilota samolotów albo też tancerza czy pływaka w okularach. Jedno z drugim się wyklucza. W takich przypadkach można stosować soczewki kontaktowe, jednak nie wszyscy lubią je mieć nałożone na oczach. Ortokorekcja to dla nich idealne wyjście. Nie muszą wspomagać się szkłami kontaktowymi czy też okularami, by dobrze widzieć. Mogą cieszyć się dobrym wzrokiem przez cały dzień. W nocy powinni jednak założyć soczewki, by dobrze widzieć. Trzeba pamiętać, że ortokorekcja to nie jest trwała metoda korekcji wad wzroku. W przypadku zakładania soczewek twardych na noc, wzrok po jakimś czasie wróci do pierwotnego stanu. Warto zatem jak najszybciej podjąć się leczenia.

Czy ortokorekcja jest bezpieczna?

Ortokorekcja to w pełni bezpieczna metoda. Nie ma większych przeciwwskazań co do jej stosowania. Bardzo rzadko zdarza się, by lekarz nie pozwolił na stosowanie soczewek twardych. Dotyczy to skrajnych przypadków, jak np. występowania chorób typu zaćma czy jaskra, a także przy zaawansowanym Zespole Suchego Oka. Tym samym ortokorekcja z powodzeniem jest stosowana również u dzieci, u których wady bardzo dynamicznie się rozwijają. Dzięki temu można zatrzymać drastycznie pogarszający się wzrok. Dotyczy to szczególnie najmłodszych. W przypadku maluchów wady rozwijają się niezwykle szybko, bo już w ciągu roku różnica może wynosić nawet 0,75 dioptrii. Z tego względu tak ważne jest, by to zatrzymać, a ortokorekcja jest na to dobrym sposobem. Poza tym w przypadku najmłodszych metoda ma jeszcze taki plus, ze nie trzeba się martwić, że dziecko starci okulary podczas zabawy.